Weź powerbank. Zaplanuj cały dzień tak, jakby nigdzie nie było gdzie naładować — i nigdy więcej nie będziesz o tym myśleć.
Nie obiecamy ci gniazdek. Niektóre łodzie mają trochę prądu do niektórych rzeczy, a uczciwe stanowisko brzmi: nie buduj wokół tego swojego dnia. Możemy za to powiedzieć dokładnie, jak długi jest ten dzień, co zjada baterię i jak wrócić do portu ze zdjęciami zamiast z czarnym ekranem.
Dzień jest dłuższy, niż spodziewa się twoja bateria
Rejs na Suluadę z Side odbywa się codziennie, z odbiorem z hotelu w oknie 05:30–06:00. Łódź wypływa o 09:40 i cumuje z powrotem o 16:00, a razem z odcinkami drogowymi wychodzi około 10 godzin od drzwi do drzwi. Rejs na Suluadę z Antalyi — we wtorki i czwartki przez cały rok oraz w soboty od kwietnia do października — ma okno odbioru 08:30–09:00 i trwa około 12 godzin.
Dziesięć do dwunastu godzin bez gniazdka to więcej, niż większość telefonów zna z codzienności. I nie są to spokojne godziny: to aparat non stop, maksymalna jasność ekranu walcząca ze słońcem i urządzenie szukające zasięgu, którego może nie znaleźć.
Dlaczego dzień na łodzi zjada baterię szybciej
Na wodzie dzieją się naraz cztery rzeczy i każda kosztuje prąd.
- Aparat nie odpoczywa. Zatoka Suluady jest powodem całej wyprawy; prawie nikt nie fotografuje jej tylko raz.
- Ekran walczy ze słońcem. Jasne światło na pokładzie oznacza godziny na pełnej jasności.
- Telefon szuka zasięgu. Urządzenie, które ciągle szuka sieci, zużywa więcej niż takie, które przestało próbować.
- Gorąco. Telefon leżący ekranem do góry na rozgrzanym pokładzie źle trzyma ładunek.
Środki zaradcze są nieefektowne i skuteczne: naładuj do pełna w nocy, przed wypłynięciem włącz tryb oszczędzania energii, zejdź o stopień z jasnością i korzystaj z trybu samolotowego, gdy akurat nie używasz telefonu. I trzymaj go w cieniu torby, a nie obok siebie na pokładzie.
Ładuj poprzedniego wieczoru — pobudka jest wczesna
Na rejsie z Side pułapka czai się dokładnie tutaj. Odbiór przypada między 05:30 a 06:00, więc większość gości wstaje po ciemku, działa szybko i myśli o kawie. To nie jest moment, w którym zauważa się, że telefon od wczoraj wieczorem stoi na 40 procentach.
Zrób z tego zadanie na wieczór. Telefon do ładowarki, powerbank do ładowarki, kabel do torby na dzień, a nie do hotelowego gniazdka — najczęściej zostawianą rzeczą jest właśnie kabel, nie ładowarka. W parze albo w rodzinie jeden duży powerbank do wspólnego użytku bije dwa małe, o których wszyscy zapomnieli.
Nie planuj też ładowania w pojeździe transferowym. Na rejsie z Side auta są klimatyzowane i wygodne, ale działającego gniazdka akurat pod twój kabel nie obiecujemy. Cokolwiek dostaniesz po drodze, potraktuj jako bonus.
Woda to druga połowa problemu
Pusta bateria jest irytująca. Zalany telefon kończy fotografię na dobre.
Łódź kotwiczy przy wyspie, zamiast cumować do pomostu; gdy warunki na to pozwalają, mniejsze łodzie dowożą gości do zatoki. Właśnie podczas tego krótkiego przejazdu telefony najczęściej moczą się — mała łódź, bryzgi, ludzie wsiadający i wysiadający mokrymi rękami. Tania wodoszczelna saszetka rozwiązuje sprawę, a przy okazji jest tym, co można spokojnie podać komuś do zdjęcia, gdy sam pływasz.
Sól, piasek i krem z filtrem w gnieździe ładowania to cisi wrogowie. Wytrzyj ręce, zanim coś podłączysz, i trzymaj powerbank w suchej wewnętrznej kieszeni, a nie luzem w plażowej torbie. Pełna lista rzeczy jest w tekście co zabrać na rejs na Suluadę.
Nie pakuj całego dnia do jednej baterii
Twoja rezerwacja to najlepszy przykład. Rezerwujesz bezpłatnie online i płacisz w dniu rejsu, a potwierdzenie przychodzi mailem z biletem do wydruku. Wydrukuj go, zrób zrzut ekranu albo zapisz numer na kartce — cokolwiek, żeby rozładowany telefon był w miejscu odbioru tylko niedogodnością, a nie problemem. Twoja rezerwacja jest u nas, nie wyłącznie w twoim telefonie.
To samo dotyczy pieniędzy. Napoje z baru płatne są osobno, a opcjonalny przystanek na śniadanie w Adrasan około 08:30 na rejsie z Side opłaca się w lokalnej restauracji. Nie zakładaj, że telefon uratuje płatność — weź gotówkę. Piszemy o tym dokładnie w tekście gotówka czy karta w dniu rejsu.
I zachowaj trochę baterii na samą wyspę. Kolor tej zatoki w południowym świetle to zdjęcie całej wyprawy, a powstaje raczej późnym przedpołudniem niż wcześnie rano. Jeśli chcesz zrobić to dobrze, przeczytaj wcześniej przewodnik fotograficzny po Suluadzie.
Ostatnia praktyczna uwaga: na Suluadzie nie ma sklepu. Ani kabla, ani ładowarki, ani baterii, niczego. Co potrzebne, płynie z tobą z hotelu.
Cena jest stała niezależnie od miejsca odbioru — 40 € za osobę dorosłą, 30 € za dziecko 4–10 lat, niemowlęta 0–3 bezpłatnie, z bezpłatną anulacją do 24 godzin przed wypłynięciem. Szczegóły na stronie cen.