Łódź cumuje z powrotem w Adrasan o 16:00, a droga do hotelu jest najcichszą częścią dnia. Sól na skórze, słońce na ramionach, pojazd pachnący morzem i prawie nikt, kto by mówił.
O tej części nikt nie pisze, a szkoda — to ona mówi, czy dzień się udał. Oto więc uczciwa relacja z końca dnia na Suluadzie, razem z fragmentami, które naprawdę są męczące.
Dzień kończy się tam, gdzie się zaczął
Każda łódź wypływa z portu w Adrasan i każda do niego wraca. Gdy o 16:00 cumujesz, morska część dnia się kończy, a drogowa zaczyna od nowa: ten sam transfer, który odebrał cię rano, odwozi cię do hotelu.
Godziny powrotu pod konkretny hotel nie publikujemy i wolimy wyjaśnić dlaczego, niż ją wymyślić. Odcinek drogowy zależy od tego, gdzie mieszkasz i w jakiej kolejności wypadają wysadzenia; liczba wydrukowana na stronie byłaby błędna dla większości czytających. Stały jest kształt dnia: z Side około 10 godzin od drzwi do drzwi, z Antalyi około 12. Planuj wieczór według tego, a nie według minuty.
Co naprawdę robi dziesięć godzin na morzu
Więcej, niż większość zakłada — i ma to niewiele wspólnego z wysiłkiem. Od rana byłeś w słońcu i wietrze, wchodziłeś i wychodziłeś ze słonej wody, stałeś na pokładzie, który nigdy nie stoi całkiem spokojnie. Dla ciała, które sądzi, że odpoczywało, to pełny dzień pracy.
Gdy autokar rusza, zwykle prawdziwe są trzy rzeczy. Jesteś głodniejszy, niż tłumaczyłby to posiłek na pokładzie. Jesteś bardziej zmęczony, niż uzasadnia ilość pływania. I masz w sobie ten szczególny ciężar dnia w słońcu — dlatego ochrona przed słońcem na pokładzie nie jest przypisem przy rejsie. W drodze powrotnej najlepiej wyglądają zwykle ci, którzy część dnia spędzili poza słońcem.
Obiad jest już wtedy daleko za tobą: grillowana ryba lub kurczak z makaronem albo ryżem, tureckie meze, sezonowa sałatka, potem owoce i herbata — wszystko przygotowane na pokładzie. Napoje z baru nie są wliczone, więc jeśli oszczędzałeś gotówkę, na ostatnim odcinku to zauważysz. Czego się spodziewać, opisuje obiad na pokładzie.
Sama droga
Cicho. Potem jeszcze ciszej. W większości transferów połowa autokaru śpi, zanim wybrzeże zniknie z oczu, a druga połowa patrzy przez okno i niewiele mówi.
Ten nastrój stali goście rozpoznają od razu: dzień był długi, woda była niezwykła i nikomu nie zostało już energii na okazywanie entuzjazmu. To nie rozczarowanie. To znak dnia, który porządnie cię zużył.
Co pomaga: sucha warstwa do narzucenia, bo będzie ci chłodniej niż w południe; woda, bo cały dzień miałeś słońce; i telefon z resztką baterii, jeśli lubisz muzykę na drogę. Wszystko to leży w torbie spakowanej rano — pełna lista w tekście jak spakować idealną torbę na łódź.
Zostaw wieczór wolny
To nasza najczęstsza praktyczna rada — i najczęściej ignorowana.
Nie rezerwuj kolacji, na którą trzeba się elegancko ubrać. Nie planuj drugiej wycieczki na ten sam wieczór. Jeśli możesz, nie ustawiaj transferu na lotnisko kilka godzin po takim dniu. Dzień na Suluadzie to cały dzień — to uczciwy opis produktu, a nie marketingowe złagodzenie.
Co działa zamiast tego: coś w zasięgu spaceru od hotelu, prysznic i wczesne pójście spać. Ta wycieczka jest warta zaplanowania wokół niej dnia — i wieczoru też.
Rodziny w drodze powrotnej
Dzieci, które przepływały cały dzień, śpią w autokarze. To łatwa część. Trudna jest taka, że dzień jest długi z obu stron i zaczyna się odbiorem z hotelu w oknie 05:30–06:00 przy rejsie z Side.
Minimalny wiek na tym rejsie to 6 lat. Jeśli twoje dzieci są blisko tej granicy, przeczytaj przed rezerwacją Suluada z dziećmi i odpowiedz sobie szczerze, czy ostatnie dwie godziny spodobają im się tak samo jak pierwsze osiem. Rodziny, którym to wychodzi, robią zwykle dwie rzeczy: pozwalają najmłodszym spać na obu odcinkach drogowych i z góry spisują wieczór na straty. Więcej w tekście Suluada dla rodzin.
Czy wczesna pobudka była tego warta?
W drodze powrotnej prawie wszyscy mówią, że tak — a to jedyny moment, w którym można na to pytanie odpowiedzieć uczciwie.
Powód jest prosty. Na Suluadę nie da się dotrzeć inaczej — nie ma drogi, nie ma sklepu, nie ma skrótu. Dzień, który daje ci wybrzeże, przystanki na kąpiel, zatokę wyspy i obiad na wodzie w zamian za jedną wczesną pobudkę, to dobra wymiana. Dokładnie to kupuje budzik o 05:30. Jeśli wciąż się wahasz: czy Suluada jest warta wyjazdu argumentuje bez przesady, a jak wcześnie jest odbiór mówi wprost o starcie.
Rezerwacja dnia
Rejs na Suluadę z Side odbywa się codziennie: odbiór 05:30–06:00 w regionie Side, wypłynięcie 09:40, cumowanie 16:00, potem powrót do hotelu, łącznie około 10 godzin.
Rejs na Suluadę z Antalyi kursuje we wtorki i czwartki przez cały rok oraz w soboty od kwietnia do października, z odbiorem między 08:30 a 09:00 z centrum Antalyi, Kemer i Beldibi i łącznym czasem około 12 godzin. Przy wyborze pomoże z Side czy z Antalyi.
Oba kosztują 40 € za osobę dorosłą, 30 € za dziecko w wieku 4–10 lat, niemowlęta 0–3 bezpłatnie — ta sama cena z każdego punktu odbioru, rezerwacja online bezpłatna, płatność w dniu rejsu, bezpłatna anulacja do 24 godzin przed wypłynięciem. Wszystko wypunktowane na stronie cen i w przewodniku po całodniowym rejsie. Jeśli twój hotel leży w pasie Beleku, w pasie Alanyi, w Kundu, Konyaaltı, Göynük, Kiriş, Çamyuva lub Tekirova, odbiór potwierdzamy indywidualnie — napisz nam, gdzie mieszkasz.