Obiad jest wliczony, gotowany na pokładzie i na pokładzie podawany. Wybierasz grillowaną rybę albo kurczaka, do tego makaron lub ryż, obok codziennych tureckich meze i sezonowej sałatki. Na koniec sezonowe owoce i turecka herbata. Napoje z baru nie są wliczone i płaci się za nie osobno — to jedyna pozycja, która kosztuje dodatkowo.
To ważniejsze, niż brzmi. Suluada to mała skalista wyspa u wybrzeża Adrasan i nie ma na niej sklepu. Co zjesz tego dnia, zjesz na łodzi — warto więc wiedzieć, co dokładnie trafia na stół.
Dzień jest długi — około dziesięciu godzin od drzwi do drzwi z regionu Side i bliżej dwunastu z Antalyi, Kemer i Beldibi — a pomiędzy tymi końcami łódź jest całym światem. Jedzenie znaczy w taki dzień więcej niż na dwugodzinnej wycieczce.
Co ląduje na talerzu
Danie główne to wybór, nie jeden ustalony zestaw. Grillowana ryba albo grillowany kurczak, przygotowywane w trakcie rejsu, podawane z makaronem lub ryżem. Nikt nie musi o to negocjować — załoga pyta, ty odpowiadasz, talerz przyjeżdża.
Wokół tego znajduje się to, co goście zapamiętują najlepiej: tureckie meze, przygotowywane codziennie. Nadziewane liście winogron, faszerowana papryka, kotleciki z soczewicy. Do tego sezonowa sałatka, czyli taka, która zmienia się razem z tym, co dał targ, a nie z drukowaną kartą. Po sprzątnięciu talerzy pojawiają się sezonowe owoce i turecka herbata — jeszcze na kotwicy albo w drodze powrotnej w stronę portu w Adrasan.
To kuchnia domowa, a nie restauracyjny teatr, podawana na pokładzie z wyspą w tle. I właśnie o to połączenie chodzi.
Dwie rzeczy dla jasności. Meze przygotowuje się codziennie, dlatego dokładny zestaw nieco zmienia się z rejsu na rejs. A sezonowa przy sałatce i owocach znaczy dokładnie tyle: to, co akurat jest dobre o tej porze roku. Wolimy opisać stół uczciwie, niż drukować kartę, której kambuz i tak nie trzyma.
Kiedy jest obiad
Łódź wypływa z Adrasan o 09:40 i wraca do portu o 16:00. W tym czasie obiad jest przygotowywany i podawany, pomiędzy postojami na kąpiel przy Suluadzie i okolicznych zatokach — pływasz, jesz, znowu pływasz. Nasz plan dnia pokazuje, jak rozkładają się godziny.
Nakarmią cię na obu rejsach. Na rejsie z Side obiad jest częścią biletu, obok transferu w obie strony, rejsu, opieki załogi i wszystkich postojów na kąpiel. Na rejsie z Antalyi grillowany obiad podaje się na pokładzie, a bilet obejmuje dodatkowo maski do snorkelingu, dmuchane koła, ubezpieczenie morskie i opłaty portowe.
Jedzenia brać nie trzeba. Część gości pakuje kanapki z przyzwyczajenia, patrzy, jak na pokład przyjeżdża pełny obiad, i wraca z kanapkami do hotelu.
Czego obiad nie obejmuje
Dwa uczciwe wyjątki.
Napoje. Wszystko z baru na łodzi — woda, napoje gazowane, herbata poza tą po obiedzie, cokolwiek innego — nie jest wliczone i płaci się osobno. Weź gotówkę. To rzecz, o której goście najczęściej żałują, że nie pomyśleli o niej o 06:00.
Śniadanie. Na rejsie z Side około 08:30 jest opcjonalny postój na śniadanie w Adrasan; opłaca się je w miejscowej restauracji i nie jest objęte biletem. Opcjonalny znaczy tu naprawdę opcjonalny: można je pominąć i część gości tak robi.
Poza tym bilet nie obejmuje prywatnego sprzętu plażowego, zdjęć ani dodatków. To, co obejmuje, wypisane jest wprost na naszej stronie all inclusive i na stronie cen — gdzie cena pozostaje stała: 40 € za dorosłego z każdego miejsca odbioru, 30 € za dziecko 4–10 lat, niemowlęta 0–3 bezpłatnie, płatne w dniu rejsu.
Żaden z tych wyjątków nie jest ukryty drobnym drukiem i żaden nie jest duży. Chodzi tylko o to, by wejść na pokład wiedząc, a nie odkrywać to gdzieś u wybrzeża Adrasan.
Dzieci, apetyty i diety
Dzieci zwykle rozwiązują sprawę obiadu same: kurczak, makaron, potem trochę owoców i gotowe. Osobnej karty dziecięcej nie ma i w praktyce większość rodzin jej nie potrzebuje. Jeśli płyniesz z dziećmi, nasz tekst Suluada z dziećmi omawia zasady wieku i przebieg dnia.
Jeśli ktoś w twojej grupie je inaczej — dieta, alergia, istotna preferencja — napisz do nas wcześniej, a nie na pomoście. Przekażemy to załodze, zanim w kambuzie zrobi się gorąco. Meze i sezonowa sałatka są warzywne, a makaron albo ryż jest przy każdym talerzu, ale realnej potrzeby nie zostawiaj na łaskę poranka.
Praktyczne uwagi przed wypłynięciem
Trzy rzeczy warte zapisania.
Weź gotówkę na napoje. Morze jest słone, dzień długi, a bar to jedyne źródło na pokładzie.
Nie planuj zakupów na lądzie. Na wyspie nie ma sklepu — ani kiosku, ani kawiarni, ani butelki wody czekającej na piasku. Nasza lista rzeczy do zabrania to wersja na dwie minuty.
Jedz przed kąpielą albo po — jak wolisz. Postoje rozłożone są na cały dzień, więc nic nie jest okazją jednorazową. Łódź czeka, wyspa nie ucieknie, a jednego i drugiego jest pod dostatkiem.
Weź przekąskę, jeśli jadasz małymi porcjami. Skoro na wyspie nie ma sklepu, kuchnia i bar na łodzi są jedynym źródłem czegokolwiek do jedzenia między odbiorem a drzwiami hotelu.
Zarezerwuj bezpłatnie online, zapłać w dniu rejsu, a resztę zostaw załodze.